Dla redakcji

Dziesięć serwisów przepisuje ten sam news. Ty wypuszczasz jeden tekst, który bierze z każdego to, co najważniejsze.

SemanticHub zbiera wszystkie relacje o zdarzeniu, wyciąga z każdej istotne fakty, dociąga brakujący kontekst wyszukiwarką i potwierdza go w dodatkowych źródłach. Pisze w Twojej strukturze i Twoim stylem, od początku do końca sam. Redaktorowi zostaje jeden ruch: publikuj albo odrzuć.

Bez wdrożenia, bez własnego klucza do modelu, bez rozmowy z handlowcem.

Punkt wyjścia

Przepisywanie nie zbuduje serwisu.

Jedno źródło to cudzy tekst innymi słowami

Automat, który bierze pojedynczy wpis z kanału RSS i każe modelowi napisać to samo inaczej, oddaje wariant czyjegoś materiału. Kiedy ten sam news obiega dziesięć serwisów, powstaje dziesięć takich wariantów i żadnej przewagi.

Czytelnik nie ma po co wracać

Serwis zszyty z powtórzeń nie daje powodu, żeby zajrzeć akurat do niego. Wartość zaczyna się tam, gdzie ktoś zestawia relacje, wyłapuje rozbieżności i pisze, co z nich wynika.

Odpowiedzialność i tak zostaje u wydawcy

Za opublikowany tekst odpowiada redakcja, nie dostawca narzędzia. Dlatego materiał ma nieść komplet źródeł, a decyzja o publikacji ma należeć do redaktora.

Jak to działa

Od źródeł do gotowego materiału.

  1. 01

    Wskazujesz źródła

    Kanały RSS, adresy serwisów, mapy witryn. Dokładasz tytuły, które redakcja śledzi na co dzień; resztę katalogu masz gotową.

  2. 02

    System składa temat

    Teksty opisujące to samo zdarzenie lądują w jednym klastrze — decyduje treść, nie zbieżność słów w tytule. Dziesięć relacji to jedna pozycja do obsłużenia zamiast dziesięciu.

  3. 03

    Filtr pilnuje profilu

    Własnymi słowami opisujesz, co jest tematem dla Twojego serwisu, a co nie. Klastry spoza profilu odpadają, zanim ktokolwiek poświęci im minutę.

  4. 04

    Materiał czeka na redaktora

    Tekst powstaje z całego klastra, w strukturze ustawionej dla celu i z odnośnikami do wszystkich źródeł. Wychodzi dopiero po akceptacji — webhookiem, mailem albo wtyczką do CMS-a.

Kontrola

Nic nie idzie na stronę bez redaktora.

Kolejka zamiast autopublikacji

Każdy materiał domyślnie zatrzymuje się w kolejce. Wysyłkę bez kliknięcia włączasz sam, osobno dla każdego celu, kiedy uznasz ustawienia za sprawdzone.

Widać, z czego tekst powstał

Przy każdym materiale leży komplet artykułów źródłowych z odnośnikami i datami. Redaktor weryfikuje fakt u źródła, a nie na słowo modelu.

Tryb próbny na początek

Nowy cel dostarcza na ślepy adres, więc pierwsze przebiegi oglądasz bez ryzyka, że cokolwiek wpadnie na produkcyjny serwis.

Koszt i dane

Bez własnego klucza i bez drugiego rachunku.

Model w abonamencie

Nie zakładasz konta u dostawcy modelu i nie dostajesz osobnej faktury za tokeny. Liczba materiałów mieści się w pakiecie i jest wypisana w cenniku.

Serwer i baza w Polsce

Aplikacja i baza danych stoją w Polsce, umowa powierzenia przetwarzania jest po polsku, a pełna lista podprocesorów leży w dokumentach prawnych.

Polski jako język pierwszy

Interfejs, dokumentacja i wsparcie powstają po polsku. Filtr i teksty pracują na polszczyźnie od początku, nie w trybie tłumaczenia.

Pytania

Zanim założysz konto.

Czym to się różni od narzędzi przepisujących artykuły z RSS-a?
Jednostką pracy jest temat, nie pojedynczy cudzy artykuł. System najpierw zbiera wszystkie relacje o tym samym zdarzeniu w jeden klaster, a materiał powstaje z całego zestawu — z odnośnikami do każdego źródła.
Czy coś opublikuje się bez zgody redakcji?
Nie. Materiały czekają w kolejce, a wysyłka rusza po akceptacji. Automatyczne dostarczanie jest osobnym ustawieniem celu i domyślnie pozostaje wyłączone.
Skąd biorą się źródła i czy dodam własne?
Katalog serwisów jest wspólny, a przy zakładaniu celu dokładasz swoje: przez wyszukiwarkę, przez adres strony albo wskazując kanał RSS. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby cel opierał się wyłącznie na Twoich tytułach.
Czy tekst nie wyjdzie duplikatem materiału z innego serwisu?
Materiał powstaje z kilku relacji naraz i w strukturze, którą ustawiasz dla celu, więc nie jest przeredagowaniem jednego wejścia. Decyzja o publikacji i tak należy do redaktora, który widzi wszystkie źródła.
Czy za model płacę osobno?
Nie. Koszt modelu jest wliczony w pakiet, nie podpinasz własnego klucza i nie rozliczasz się z dostawcą modelu. W cenniku widać, ile materiałów mieści się w każdym pakiecie.
Czy to współpracuje z WordPressem?
Tak. Gotowe materiały odbierzesz wtyczką, która zakłada szkice wpisów w CMS-ie, własnym endpointem webhooka albo zwykłym mailem do redakcji.

Zacznij od jednego celu.

Załóż konto, wskaż kilka źródeł i zobacz, jak wygląda pierwszy klaster. Bez wdrożenia i bez rozmowy z handlowcem.