Trzy panele, jedna robota
Po lewej źródła klastra z portalem i datą. W środku tytuł, lead i sekcje, nad którymi pracujesz. Po prawej rozmowa z agentem.
Tekst, źródła i agent w jednym oknie. Agent poszuka materiału i napisze propozycję, ale sam nie zmieni w dokumencie ani przecinka — każdą poprawkę przyjmujesz albo odrzucasz osobno.
Możesz zacząć od pustej strony albo od materiału zebranego z całego klastra.
Agent zbiera materiał i pokazuje poprawkę obok starego zdania. Zostaje w dokumencie wtedy, gdy ją przyjmiesz.
Po lewej źródła klastra z portalem i datą. W środku tytuł, lead i sekcje, nad którymi pracujesz. Po prawej rozmowa z agentem.
Czyta bieżący klaster. Na Twoje polecenie przeszuka wcześniejsze, dołoży znalezione źródło, zajrzy do podpiętej bazy wiedzy albo poszuka czegoś w sieci.
Agent nie ma prawa zapisu. Jego poprawki leżą obok tekstu i czekają, więc to, co ostatecznie stoi w dokumencie, napisałeś Ty.
Ten sam edytor obsługuje materiał z monitorowanych portali i tekst pisany z głowy. Różni je punkt wyjścia, nie zasada: agent podsuwa, Ty wybierasz.
Przycisk w górnym pasku zakłada szkic i otwiera go na pełnym ekranie. Agent jest pod ręką od pierwszego zdania, a tekst zapisuje się sam.
Materiał powstaje z całego klastra, nie z jednego artykułu. Agent widzi wszystkie źródła razem z portalami i datami, a gdy trzeba, sięgnie po starszy tekst z Twoich klastrów.
Agent umie poprawić zdanie, wymienić pole, przestawić sekcje. Każda z tych rzeczy wraca do Ciebie jako propozycja, nigdy jako zmiana zrobiona po cichu.
Baza wiedzy to zaplecze dla piszącego. Agent dostaje do niej dostęp dopiero wtedy, gdy podepniesz ją do celu, węzła workflow albo konkretnego agenta.
Agent poszuka świeższych źródeł w sieci, pobierze wskazaną stronę i zestawi zdania z dokumentu z tym, co stoi w materiale. Ocenia tę jedną relację i nic poza nią.
Kontrakt mówi, z jakich sekcji składa się gotowy tekst i czego oczekuje odbiorca. Agent czyta go przed pisaniem, a metadane zostają poza treścią artykułu.
Warsztat zajmuje cały ekran. Kolumnę ze szczegółami schowasz, kiedy dokument potrzebuje więcej miejsca.
Nad tekstem widzisz, czy zmiany są już utrwalone. Nie musisz przerywać zdania, żeby cokolwiek zapisać.
Strzałkami w lewo i w prawo przechodzisz do poprzedniego albo następnego wyniku. Zostajesz na pełnym ekranie, w tym samym układzie.
Wtyczka SemanticHub zakłada szkic wpisu wprost w CMS-ie. Redakcja kończy pracę i publikuje u siebie, po swojemu.
Tekst może pójść na Twój endpoint albo na adres redakcji. Kanał ustawiasz osobno dla każdego celu.
Domyślnie nic nie wychodzi bez akceptacji. Automatyczne dostarczanie to osobne ustawienie celu i jest wyłączone, dopóki sam go nie włączysz.
Zacznij od pustego szkicu albo od klastra źródeł. Agent przygotuje propozycje, Ty zdecydujesz, co zostaje.